BLOG Włodzimierza Raszkiewicza
Autopilot - sms dla kierowców 603 06 06 06 »
Widzisz wypadek, dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06. Uprzedź innych. »
Autopilot Radia Gdańsk, najlepszy nawigator. Podróż z nami to przyjemność. »
Kto słucha Radia Gdańsk, nie stoi w korkach. Dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06 »
603 06 06 06 Powiedz nam o korku, my przekażemy to innym kierowcom. »
Podróżuj bezpiecznie. Z Radiem Gdańsk nie ma problemów na drodze. »
Włącz Autopilota, daj się poprowadzić. Sms 603 06 06 06. »
603 06 06 06 - Autopilot Radia Gdańsk - Z nami zawsze dotrzesz do celu. »
Brak danych
    BLOGI | Radia Gdańsk

WRASZENIA. 
BLOG Włodka Raszkiewicza

blog_wlodek_raszkiewicz1
Nie jestem typowym radiowcem, wolę słuchać niż mówić. A teraz postanowiłem pisać...



 


Harfiarka czyli ważna jest harmonia...
wtorek, 31 maja 2011 00:00
    harfiarka     Basia jest harfiarką. Nie harfistką, tylko harfiarką. Jej celtycki instrument ma metalowe struny. Inne harfy mają zazwyczaj struny nylonowe. Basia zwykle grywa na konwentach, spotkaniach miłośników fantastyki. Gra to jest ten fragment dziecka, który Basia w sobie ma i pielęgnuje. Już jako dziewczynka wyobrażała sobie, że przebiega zgrabnie palcami po strunach harfy, budowała też instrumenty z kartonu i nici. Nici wychodziły z grania, ale zaspokajały wyobraźnię dziecka. Basia Karlik, bo z nią dziś rozmawiałem, imponuje mi tym że zachowała w sobie radość dziecka. Basia chętnie gra dla publiczności, ale przede wszystkim wartość jej muzyki polega na tym, że lubi grać dla siebie. Jak górnolotnie by to nie zabrzmiało robi to z miłością i to jest wartość. To pierwsza rzecz, która mi została po tej rozmowie. Banalnie proste, ale jak niewiele osób o tym pamięta, żeby zachować radość dziecka.           
 
Radio chce mojej krwi, czyli ważne żeby nie być świnią...
poniedziałek, 30 maja 2011 00:00

 

   zabijanie_swini     Ratunku!!! Radio żąda krwi. Prezes chce mojej krwi, kadrowa jest nienasycona, kierownik pyta mnie o krew. Straszą, grożą, ponaglają, że zawieszą w obowiązkach. Tak to się powtarza co dwa lata - trzeba zrobić badania okresowe. A ja przeciągam, odwlekam i w końcu przyparty do muru, tak jak dzisiaj oddaję. Niby żadne mecyje, tylko że ja lubię przy takich okazjach odlecieć, po prostu zemdleć. Mam to po dziadku Edwardzie. Dziadek nie mdlał, twardy był, przeżył Syberię. Tylko kiedyś uciekł mu świniak, którego właśnie zamierzał zabić i przerobić na kiełbasy. Miałem wtedy jakieś trzy,cztery lata. Dziadek Edward gania prosiaka po podwórku z jakimś pneumatycznym pistoletem. Zwierzę ucieka, kwik, gwałt, rumor i strach i ciekawość jednocześnie.
 
         
 
Sobieszewo czyli jazda jest ważna...
niedziela, 29 maja 2011 00:00

 

                 Dziś niedziela. Wolny dzień spędzam rodzinnie na rowerze. Trochę ten rower, dawną moją pasję, zaniedbałem.sobieszewi_1
 Odrabiam zaległości łagodnie, dwudziestokilometrową wycieczką dookoła Wyspy Sobieszewskiej. Leniwe pedałowanie i zaglądanie w różne zakamarki. Oglądanie zaniedbanego dworku, zapadającej się drewnianej chałupy, śluzy w Przegalinie, piknikowanie nad Wisłą i łażenie, z dziecięcą radością, po ogromnym zwalonym w lesie drzewie.
 
 
Natasza, czyli dziewczyny są ważniejsze od prezydentów...
sobota, 28 maja 2011 00:00
     Polskie media żyją wizytą Baracka Obamy w Warszawie, a mnie to niewiele... Nie potrafię w tym znaleźć emocji. Kiedyś nawet myślałem, że ktoś kto nie umie płynąć z głównym nurtem wydarzeń nie powinien być dziennikarzem. Nie były to myśli natrętne, ale... coś może ze mną nie tak jeśli dnia nie rozpoczynam od gazet, internetu, radia, tv czy czego tam jeszcze, co niesie wiadomości na czasie. No nie rozpoczynam, co robić? Poznać Nataszę Caban!!! natasza
 
Hospicjum czyli, ważny jest śmiech...
piątek, 27 maja 2011 12:41
       Dwie Panie spotkały się u fryzjera i psiapsiułkują, czyli opowiadają sobie życie. usmiech_pomaga
Pierwsza narzeka na jego gruboskórność - Stary (mąż) wrócił wczoraj z pracy, zjadł obiad, bzyknął ją (słowo oryginalne z wypowiedzi), wypił piwo i poszedł spać.
Druga wspomina wczorajszy dzień w tęczowych kolorach - Mąż zaprosił ją na obiad do wyrafinowanej restauracji, potem był romantyczny spacer przy księżycu, w domu długie pieszczoty, a po spełnieniu jeszcze bliskie rozmowy w łóżku.W tym samym czasie mężowie owych dam spotykają się na piwie i opowiadają sobie ten sam wczorajszy dzień.
 
Nauka i namiętność, czyli chemia jest ważna...
czwartek, 26 maja 2011 00:00

                 Zawsze wiedziałem, że chemia jest ważna. Właściwie przeczuwałem to intuicyjnie już w szkole podstawowej. Mając naście lat założyłem domowe laboratorium z9358396XTatuaz-z-Maria-Sklodowska-Curie--Plakat-Marty-Drabeckiejchemiczne. Robiłem papierki lakmusowe z czerwonej kapusty, elektrolizowałem wodę, hodowałem kryształy, konstruowałem chłodnice, wiercąc cierpliwie otwory w butelkach... Skończyło się na studiowaniu chemii na Politechnice Gdańskiej. Tak chemia zaprowadziła mnie do radia.

 
«pierwszapoprzednia3132następnaostatnia»

Strona 32 z 32
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Blogi RG | Dziennikarze
Włodzimierz Raszkiewicz
Wraszenia.
Zapraszam na mojego bloga.
Włodzimierz Machnikowski
Na fali.
Zapraszam na mojego bloga.