Autopilot - sms dla kierowców 603 06 06 06 »
Widzisz wypadek, dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06. Uprzedź innych. »
Autopilot Radia Gdańsk, najlepszy nawigator. Podróż z nami to przyjemność. »
Kto słucha Radia Gdańsk, nie stoi w korkach. Dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06 »
603 06 06 06 Powiedz nam o korku, my przekażemy to innym kierowcom. »
Podróżuj bezpiecznie. Z Radiem Gdańsk nie ma problemów na drodze. »
Włącz Autopilota, daj się poprowadzić. Sms 603 06 06 06. »
603 06 06 06 - Autopilot Radia Gdańsk - Z nami zawsze dotrzesz do celu. »
Brak danych
podcasty_rk_michajlow
Maciej Łopiński, poseł PiS
piątek, 21 września 2012
lopinski2109Poseł Prawa i Sprawiedliwości Maciej Łopiński był gościem Rozmowy kontrolowanej. Jacek Naliwajek pytał m.in o komentarz dotyczący ostatnich wydarzeń, związanych z ekshumacjami ofiar katastrofy smoleńskiej.





Czytaj wywiad:Jacek Naliwajek: Dzień dobry Panie pośle.

Maciej Łopiński: Dzień dobry Panu, dzień dobry Państwu.

J.N: Jak Pan ocenia  konieczność dokonywania kolejnych ekshumacji  ofiar katastrofy smoleńskiej?

M.Ł: To jest koszmarne przeżycie dla najbliższych ofiar katastrofy i wszystkiego tego można by uniknąć, gdyby władze polskie zachowały się od początku odpowiedzialnie, po tej katastrofie.

J.N: Przypomnijmy, że prokuratura ma wątpliwości, czy niektóre ciała nie zostały zamienione

M.Ł: Tak, to jest coś absolutnie skandalicznego. Jak można było dopuścić do takiej sytuacji..

J.N: A jak mogło dojść do takiej sytuacji? Pośpiech, niedbałość?
M.Ł: Trudno mi w tej chwili dokładnie powiedzieć, co spowodowało, że Rosjanie działali w sposób tak niedbały, wbrew zapewnieniom członków polskiego rządu, polskich władz.  Ja pamiętam jak pani minister Kopacz mówiła o szczególnej staranności, z jaką były przeprowadzane sekcje zwłok, że przesypywano ziemię, przekopywano ziemię na głębokość jednego metra, że polscy lekarze razem z rosyjskimi ramię w ramie dokonywali tych sekcji. To wszystko okazało się nieprawdą. A kiedy ciała ofiar tragedii smoleńskiej wróciły do Polski, to inny członek tego rządu, pan minister Arabski mówił, że obowiązuje jurysdykcja rosyjska i nie można otwierać trumien. Gdyby wtedy dokonano tych sekcji,  to od razu nie było by tego, że przez 2 lata ludzie chodzili na cmentarz i modlili się nie wiadomo nad czyimi grobami.
J.N: Pan uczestniczył w identyfikacji zwłok  Prezydenta?

M.Ł: Tak byłem.  Ja wolę o tym nie mówić, byłem przy otwarciu trumny w pałacu….

J.N: Ale nie ma Pan wątpliwości, że w grobie jest pochowany Prezydent?

M.Ł: Ja rozpoznałem Lecha Kaczyńskiego w tej trumnie, aczkolwiek nie chciałbym na ten temat mówić, powtarzam jeszcze raz.

J.N: Rozumiem. Słyszę emocje w Pana głosie, które mimo upływu miesięcy, lat nadal są duże.

M.Ł: Dla mnie to była osobista tragedia. Lech Kaczyński był nie tylko naszym Prezydentem,  nie tylko moim przełożonym bezpośrednim, ale był też moim najbliższym przyjacielem. Więc nie mogę do tej pory mówić spokojnie o tym, co się wydarzyło. Tym bardziej, że jak mówię państwo polskie, co widać już bardzo wyraźnie, nie zdało absolutnie egzaminu.

J.N: Pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokuratorów obecnych w Rosji tuż po katastrofie smoleńskiej. Zarzuca im między innymi, że nie uczestniczyli w sekcji zwłok ofiar. To wina prokuratorów?

M.Ł: Przede wszystkim to jest wina polskiego rządu, że nie dopilnował tego w rozmowach z Rosjanami. Ale prokuratura…

J.N: Tylko ta wina pewnie jest miękka, trudna do udowodnienia i postawienia zarzutów?

M.Ł: Trudna. Natomiast przedstawiciele prokuratury, byli w Rosji, byli w Smoleńsku, byli w  Moskwie.

J.N: Zespół parlamentarny do spraw zbadania przyczyn katastrofy, w którym Pan pracuje, chce zwrócić się do prokuratury o dopuszczenie międzynarodowych grup eksperckich do wszystkich następnych ekshumacji zwłok. To jest konieczność waszym zdaniem?

M.Ł: Moim zdaniem jest zupełnie niezrozumiałe, dlaczego prokuratura nie chciała światowej sławy patologa dopuścić mimo, że była taka wola. Mimo, że była taka prośba ze strony rodzin. Ja tego w ogóle nie rozumiem.

J.N:  Co mogło być tego przyczyną?

M.Ł: Nie wiem, czy polskie władze mają coś do ukrycia w związku z tym, że nie chcą dopuścić.  Mówi się, że jesteśmy znakomicie przygotowani, w ogóle wszystko jest perfekcyjnie przygotowane  a potem się okazuje, że tomograf się psuje. No przepraszam, ale to jest… Gdyby nie to, że to jest tak tragiczne, to byłoby śmieszne po prostu.

J.N: Wierzy  Pan w polskich prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie katastrofy w Smoleńsku?

M.Ł: Niestety nie do końca. Chciałbym  bardzo wierzyć polskiej prokuraturze, ale to co się dzieje przekonuje mnie, że ta moja wiara powinna być ograniczona.

J.N: Temat katastrofy smoleńskiej nie jest tak często podnoszony przez PiS, jak na przykład jeszcze przed wakacjami, to jakaś zmiana taktyki, zmiana rozłożenia akcentów?

M.Ł: PiS działa w niesprzyjającym otoczeniu medialnym. Ja pamiętam takie sytuacje, że jest konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego na tematy gospodarcze i w końcu zostaje zadane pytanie : No dobrze a co w sprawie katastrofy smoleńskiej? Jarosław Kaczyński odpowiada i następnego dnia w gazetach ukazują się czołówki pism : PiS partia jednego tematu. Znowu Jarosław Kaczyński, znowu o Smoleńsku. Nie. Dla nas Smoleńsk jest bardzo ważną sprawą. Ja będę starał się, żeby prawda o katastrofie smoleńskiej została ujawniona bez żadnych wątpliwości. Natomiast PiS jest partią, która zajmuje się również innymi, ważnymi  tematami, jak właśnie sprawy gospodarcze.

J.N: Pan mówi, że prawda….a rodzi się pytanie: czyja prawda o katastrofie smoleńskiej?

M.Ł: Prawda jest jedna. Ja nie jestem zwolennikiem takich relatywistycznych teorii, że każdy ma swoją prawdę.

J.N: Pan jako jeden z pierwszych protestował przeciwko powrotowi Lenina na bramę Stoczni Gdańskiej. Wczoraj w tej sprawie przesłuchiwany był przez policję przewodniczący Solidarności Piotr Duda, bo brał udział w usuwaniu z bramy stoczni.

M.Ł: Ja co prawda nie brałem udziału w usuwaniu tego napisu, ale się solidaryzuję z Panem przewodniczącym Dudą. To jest jakiś absurd, ja zupełnie tego nie rozumiem.

J.N: Było wykroczenie. Sprawa została zgłoszona przez prezydenta  Gdańska na policję,  no to policja wyjaśnia.

M.Ł: Ja się nie dziwię policji. Ja się dziwię prezydentowi Gdańska, władzom miasta dlatego, że sprawa jest absolutnie absurdalna. Rozumiem potrzeby filmu, który  w związku ze sponsorowaniem go przez Amber Gold, nie wiadomo, kiedy będzie i czy będzie. Rozumiem, że na potrzeby tego filmu można było historyczną bramę odtworzyć, ale zdaje się prezydent Adamowicz upiera się, żeby Lenin tam został. Co jest zupełnie jakimś kuriozalnym pomysłem.

J.N: Nie powinien zostać?

M.Ł: Oczywiście, że nie.  Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy, żeby Gdańsk był miastem, gdzie nazwy wszystkich ulic powinny być pisane tak zwaną szwabachą. Tą którą były pisane przed wojną. Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy,  żeby przywrócić  dawną Adolf Hitler Strasse… Lenin też był zbrodniarzem, trzeba o tym pamiętać.

J.N: Zdecydowanie tak. W sprawie tego odpiłowywania napisu im. Lenina  prezydent Gdańska napisał skargę do Marszałek Sejmu na posłów Prawa i Sprawiedliwości. Wie Pan czy była jakaś reakcja pani Marszałek w tej sprawie, była jakaś odpowiedź?

M.Ł: Nie wiem, trzeba byłoby zapytać tych posłów, którzy uczestniczyli w tym odpiłowywaniu. Dziwiłbym się gdyby pani marszałek Kopacz… ,chociaż dziwiłbym się to jest złe określenie. Bo wiele rzeczy wydało mi się zupełnie nierzeczywiste, ale one się stawały rzeczywiste. Nie, nie słyszałem o takiej reakcji.

J.N: Panie pośle jest Pan także członkiem parlamentarnego zespołu do spraw obrony wolności słowa. Często ta wolność słowa jest łamana w naszym kraju, że potrzebny jest zespół parlamentarny?

M.Ł: Moim zdaniem tak i to ona jest łamana w wielu aspektach. Jednym biegunem jest wyrok na twórcę strony internetowej antykomor.pl,  takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Z drugiej strony….

J.N: Ja tylko dodam słuchaczom, że przedstawicielka OBWE do spraw wolności mediów skrytykowała nasz kraj, za ten wyrok przeciwko twórcy strony antykomor.pl Robertowi Fryczowi.

M.Ł: Tak to jest moim zdaniem skandaliczny wyrok. Ale chciałem powiedzieć, że jest drugi biegun tego zjawiska. Tym drugim biegunem są  sprawy, które do sądu wnosi Adam Michnik. Człowiek, który zasłużył się w walce o wolność mediów, w tej chwili występuje przeciwko tej wolności. Polemiki z łamów gazet, anten radia, czy telewizji przenosi na salę sadową, co jest absolutnie niewłaściwe.

J.N: Ale wie Pan w kampanii wyborczej posłowie chyba wszystkich ugrupowań mówili o konieczności zniesienia przepisu, który umożliwia karanie za zniesławienia tak? I co? I nie ma tej zmiany.

M.Ł: I nic. Problem polega na tym, że myślę o posłach opozycji. Jesteśmy regularnie przegłosowywani, nawet jeżeli nasze poprawki nie dotyczą absolutnie żadnych spraw związanych z wielką polityką, tylko są poprawkami czysto merytorycznymi. I nawet jeśli koalicja wie, że nie ma racji przegłosowując nas, woli nas przegłosować, a potem sama poprawiać  złe uchwalone prawo. Nam się udało w tej kadencji  dwa razy wygrać głosowanie w ważnych sprawach. Między innymi jedną z tych spraw było skierowanie do komisji ustawy, która mówiła o tym, żeby przeciwdziałać  prywatyzacji Lotosu, sprzedaży ponad 50% akcji.

J.N: Ale jak pamiętam z komisji nie wyszła już później…

M.Ł: Nie, ale koalicja dążyła do tego żeby odrzucić w pierwszym czytaniu ten projekt  ustawy.

J.N: Niemieckie media spekulują o wyjeździe Donald Tuska do Brukseli. Premier ma szansę zostać Pana zdaniem szefem Komisji Europejskiej?

M.Ł: Mam tutaj ambiwalentne odczucia, bo z jednej strony Donald Tusk jest złym premierem i cieszyłbym się gdyby przestał nim być. Natomiast nie wiem, czy powinienem źle życzyć Komisji Europejskiej.

J.N: Były premier Jerzy Buzek mówił w Radiu Gdańsk nie tak dawno, że byłoby to dobre dla Polski i dla Europy.

M.Ł: Z punktu widzenia naszego kraju oczywiście ważne jest, żeby jego przedstawiciele zajmowali ważne…

J.N: Najwyższe stanowiska.

M.Ł: … najwyższe stanowiska w Europie. Czy to jest realne? Nie wiem.

J.N: To w takim razie, gdyby jednak kandydatura Donalda Tuska została wysunięta, mogłaby liczyć na wsparcie europarlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości? W tej jednej sprawie?

M.Ł: Nie wiem. Pewnie trzeba byłoby się nad tym poważnie zastanowić. W momencie  kiedy ta kandydatura realnie zostanie wysunięta, bo w tej chwili to są czyste spekulacje i wolałbym się na ten temat nie wypowiadać.

J.N: Dziękuję za rozmowę.

M.Ł: Dziękuję serdecznie.


 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Blogi RG | Dziennikarze
Włodzimierz Raszkiewicz
Wraszenia.
Zapraszam na mojego bloga.
Włodzimierz Machnikowski
Na fali.
Zapraszam na mojego bloga.