Autopilot - sms dla kierowców 603 06 06 06 »
Widzisz wypadek, dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06. Uprzedź innych. »
Autopilot Radia Gdańsk, najlepszy nawigator. Podróż z nami to przyjemność. »
Kto słucha Radia Gdańsk, nie stoi w korkach. Dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06 »
603 06 06 06 Powiedz nam o korku, my przekażemy to innym kierowcom. »
Podróżuj bezpiecznie. Z Radiem Gdańsk nie ma problemów na drodze. »
Włącz Autopilota, daj się poprowadzić. Sms 603 06 06 06. »
603 06 06 06 - Autopilot Radia Gdańsk - Z nami zawsze dotrzesz do celu. »
Brak danych
podcasty_rk_michajlow
Barbara Kawińska, szefowa pomorskiego NFZ
poniedziałek, 18 lutego 2013
kawinskabarbraGościem Rozmowy kontrolowanej przez Agnieszkę Michajłow była szefowa pomorskiego oddziału NFZ Barbara Kawińska. Rozmowa dotyczyła m.in. rozstrzygniętego konkursu na nocną i weekendową opiekę zdrowotną na gdańskiej Morenie oraz Górnej Oruni.







Czytaj wywiad:

Agnieszka Michajłow: Dzień dobry pani dyrektor.

Barbara Kawińska: Dzień dobry pani. Dzień dobry państwu.

 

AM: Ile dostała pani odwołań od decyzji w sprawie nowej organizacji nocnej, weekendowej, świątecznej opieki medycznej?

BK: Jedenaście odwołań wpłynęło do nas. Dziewięć już zostało rozpatrzonych.

 

AM: Negatywnie?

BK: Negatywnie.

 

AM: Dlaczego, nie ma szans aby Ci, którzy się odwołują uzyskali coś u was?

BK: Sprawdziliśmy, czy nie popełniliśmy błędu. Przede wszystkim to musimy sprawdzić, czy my jako Narodowy Fundusz Zdrowia nie popełniliśmy błędu w ocenie ofert. Te oferty były gorsze niż te, które otrzymały kontrakty.

 

AM: Był nowy konkurs. Co źle funkcjonowało, czy funkcjonuje obecnie, jeśli chodzi o tę opiekę ?

BK: Konkurs odbył się niezależnie od tego, czy dobrze czy źle funkcjonuje. Półtorej roku temu, kiedy została wprowadzona nocna opieka przez panią minister Kopacz, była to niewiadoma, jak to będzie działało, jak będzie funkcjonowało. W zeszłym roku trzykrotnie osobiście wizytowałam wszystkie punkty. Do niektórych miałam zastrzeżenia, ale zostały one szybko wyprostowane, z wyjątkiem jednego punktu, który nie ma już na dzień dzisiejszy umowy. Myślę, że nocna opieka jest nieźle zorganizowaną i dobrze kontraktowaną.

 

AM: O konkretach będziemy rozmawiać za chwilę. Proszę mi powiedzieć ile obecnie wydajecie- Narodowy Fundusz Zdrowia- na nocną i weekendową opiekę? Jaka to jest kwota globalna?

BK: Globalna kwota to jest w granicach 2 milionów złotych za cały rok.



AM: Ile na tym zaoszczędzicie od marca?

BK: Nic nie zaoszczędzamy. Nie jesteśmy organizacją, która oszczędza. My nie jesteśmy bankiem, ani organizacją, która ma oszczędzać pieniądze.

 

AM: Będziecie wydawać tyle samo, mniej czy więcej?

BK: Wydamy tyle samo, ile wydawaliśmy. Nawet jeśli wszystkie pieniądze nie zostały zakontraktowane na dzień dzisiejszy, to proszę pani my jesteśmy terenem letnim, miejscem przyjazdu ludzi na wczasy i będziemy musieli więcej zapłacić za tych pacjentów, którzy się niestety u nas rozchorują.

 

AM: Dobrze to konkretnie, dlaczego umowy nie ma na przykład przychodnia Świętokrzyska, a pacjenci z tej południowej części mają jeździć na Jasień?

BK: Proszę państwa Gdańsk został podzielony na cztery duże dzielnice. Gdańsk półmilionowe miasto, więc stwierdziliśmy, że te cztery dzielnice będą dość optymalne. Startowało wiele podmiotów, między innymi dwa szpitale. W tej chwili mamy nocną opiekę w czterech miejscach w Gdańsku. Jest to ulica Startowa, Kilińskiego, Jasień i ulica Aksamitna. To są miejsca w których państwu udzielona będzie pomoc bez względu na miejsce zamieszkania, ponieważ nie obowiązuje rejonizacja pacjentów.

 

AM: Proszę mi wytłumaczyć dlaczego na Morenie, tak dużej dzielnicy i osiedlu jakim jest Morena, nie ma przychodni, która przyjmowałaby w nocy, a na przykład wybraliście dwie, które są blisko siebie. Kilińskiego i Startowa to nie jest duża odległość.

BK: Tak, ale te obie oferty były bardzo wysoko ocenione.

 

AM: Taniej było? Mniej zaproponowali?

BK: Nie. Przede wszystkim zaproponowali nam jeden zespół lekarsko- pielęgniarski więcej. Mają trzech lekarzy wskazanych i trzy pielęgniarki. Zaspa Startowa ma wskazane nawet cztery pielęgniarki.

 

AM: To był warunek? Aby wygrać trzeba było więcej lekarzy i pielęgniarek zaproponować?

BK: Zespoły i specjaliści. Było oceniane, czy tam będzie przyjmował lekarz rezydent, który jest pewnie bardzo dobrym lekarzem, nie mam nic do młodych ludzi, ale im lepsze specjalizacje czyli interniści, pediatrzy, lekarze rodzinni będą tam siedzieć i przyjmować, za to było więcej punktów.

 

AM: Pacjenci z powiatu gdańskiego mają jeździć do Pszczółek, bo uznaliście, że oferta pogotowia w Pruszczu Gdańskim nie jest na tyle dobra, by ją wybrać. Tak sobie myślę, oni od lat budują tam system ratownictwa i rozumiem, że pieniądze, które dostawali na funkcjonowanie tej opieki jakby też wspierały ten system. A dzisiaj NFZ mówi - nie do Pruszcza, jedźcie sobie do Pszczółek.

BK: Tak się wydarzyło, że faktycznie podmiot w Pszczółkach wygrał, który nam wskazał, że wystawi dwa zespoły lekarsko-pielęgniarskie. Jest mi ciężko o tym mówić, ale pogotowie z Pruszcza na 56 złożonych ofert, zajęło 56 miejsce w rankingu. Była to najsłabsza oferta.

 

AM: Najsłabsza jeśli chodzi o finanse, czy lekarzy?

BK: O lekarzy. O to, że od lat nie mają podjazdu dla osób niepełnosprawnych. To jest też dziwna sprawa i myślę, że władze pruszczańskie powinny się zastanowić, bo tam mamy laboratorium chirurgiczne zakontraktowane. Za chwilę zaczynamy konkursy, jeżeli w końcu ten podjazd tam się nie pokaże, to nie będzie również chirurga.

 

AM: Mam tutaj pismo do pani, podpisane przez burmistrza Janusza Wróbla i starostę Cezarego Bieniasz- Krzywca. Tu jest o bezduszności NFZ, o tym że za kilka groszy robicie to, co robicie. Jak się pani do tego odniesie? Nikt nie dojedzie do Pszczółek, więc zaoszczędzi NFZ.

BK: Otrzymałam to pismo. Ja zaraz na temat Pszczółek powiem. Nie wierzę w to, aby pan starosta i pan burmistrz nie znali zasad przetargu. Wielokrotnie tłumaczyłam u pani w studio, że u mnie w NFZ jest coś w rodzaju przetargu na publiczne pieniądze. Ta bezduszność w trakcie przetargu po prostu nie jest oceniana. Natomiast jeżeli chodzi o Pszczółki,  podmiot który wystawił tam dwa zespoły, jestem po rozmowie z panią dyrektor, wyraził chęć aby wyjść naprzeciw prośbom pana burmistrza, starosty i mieszkańców, że będzie jeden zespół wystawiony w Pruszczu.

 

AM: To będzie jakieś rozwiązanie. Co będzie z Gniewem? Dlaczego opieki nie będzie w Gniewie, tam też są protesty. Mieszkańcy mają jeździć do Pelplina. Nie może być opieki i w Pelplinie i w Gniewie? Nie można tak zrobić?

BK: Pani redaktor, my robimy konkursy na dane obszary. Najmniejszy obszar, na który robimy konkurs, to jest 50 tysięcy pacjentów, czyli podejrzewam że Gniew i Pelplin znalazły się na obszarze 50 tysięcy. Nie możemy dwóch wystawić, bo żaden z podmiotów nie da rady funkcjonować po podzieleniu tych pieniędzy na 25 tysięcy pacjentów. Musimy do tego podejść też ekonomicznie, tam jest przewidziane jedno miejsce udzielania świadczeń. W Pelplinie są dwa zespoły wstawione przez ten podmiot, który wygrał. Chciałabym powiedzieć, że rewelacyjnie jest wyposażony rentgen na miejscu, świetne laboratorium.

 

AM: Argument logistyczny do pani nie przemawia, że niektórzy mogą mieć problem z dojazdem w pewne miejsca, osoby które nie są skomunikowane tak dobrze.

BK: To co mają powiedzieć pani redaktor pacjenci z Krynicy Morskiej, Piasków, Helu... Z Helu będą jeździli do Pucka, z Krynicy Morskiej do Nowego Dworu. Tam żaden inny podmiot nie wystartował, więc nie ma problemu w postaci kłótni podmiotów. Natomiast należy tym pacjentom bardzo współczuć.

 

AM: My się nie spotykamy, aby współczuć.

BK: Pani redaktor nie ma czegoś takiego w ocenie oferty, że my zakładamy iż droga do podmiotu sprawującego opiekę nie może być dłuższa niż 50 kilometrów. Patrząc na niektóre obszary....

 

AM: Przyzna pani, że 50 kilometrów to jest dosyć dużo.

BK: Tak jest w większości województwa. Przyniosłam dzisiaj mapkę, mam nadzieję, że na państwa stronie ona się znajdzie. Państwo zobaczycie, ile kilometrów muszą zrobić mieszkańcy powiatu słupskiego, kartuskiego, chojnickiego czy człuchowskiego, tam jest taki układ.

 

AM: Będzie zamieszczona. W Kartuzach to pewnie w szpitalu jest ta opieka.

BK: Nie.

 

AM: Ale w samych Kartuzach....

BK: Nie, szpital napisał odwołanie.

 

AM: Łatwiej jest dojechać do miasta powiatowego, niż do jakiejś wsi Kopytkowo, gdzieś tam koło Skórcza...Bardzo ładna nazwa, ale pierwszy raz usłyszałam.

BK: Kopytkowo jest 7 kilometrów od Skórcza. Trzy razy byłam w zeszłym roku, trzy razy byłam w Skórczu, rozmawiałam z panem burmistrzem.

 

AM: Oczywiście chcielibyśmy, aby wszędzie była taka opieka, w każdej gminie, tylko że to jest niemożliwe.

BK: Pani redaktor pamiętam czas, ponad 20 lat temu, kiedy siedziałam na nocnej opiece na ulicy Łąkowej. Jedno jedyne miejsce i tam wszyscy dojeżdżali i wszyscy z Gdańska dojechali.

 

AM: Chyba nie dążymy do takiego modelu teraz, aby wszyscy na Łąkową jeździli.

BK: Nie dążymy, dlatego są cztery miejsca w Gdańsku i uważam, że nie są najgorzej rozmieszczone.

 

AM: Skąd w pani takie przekonanie, że te podmioty, które do tej pory nie świadczyły takiej opieki, to będzie to dobre rozwiązanie?

BK: Proszę pani, jak jeden z dyrektorów powiedział - papier wszystko przyjmie. Faktycznie my sprawdzamy papierowe oferty, ale mogę państwu zagwarantować, że od kwietnia jak to zacznie już działać w nowych strukturach to gwarantuję państwu, że będą szczególnie te nowe podmioty pod specjalną obserwacją.

 

AM: Trochę ta zmiana organizacji jest kosztem małych dzieci. Wie pani o tym? Głównie matki, rodzice z małymi dziećmi korzystają z tego.

BK: Proszę państwa jeszcze raz przypominam, że to jest nocna i świąteczna opieka, czyli wtedy kiedy nas nagle jakiś dramat złapie. Generalnie opiekę mamy w POZ, blisko swojego miejsca zamieszkania.

 

AM: Chce pani powiedzieć, że dużo ludzie korzystają z ten nocnej i świątecznej opieki, a powinni iśc do lekarza w ciągu dnia?

BK: Tak. Na początku przychodzili wręcz nagminnie po wypisywanie recept. Ostrzegam lekarzy, szczególnie jak weszła ustawa refundacyjna, bardzo to bije w kierunku lekarza, który wypisze receptę, nie mając dokumentacji danego pacjenta. Masa ludzi przychodziła wieczorową porą tylko po receptę.

 

AM: Przed nami konkursy, więc będzie gorąco pewnie, bo z jednej strony na stomatologię i w połowie roku na tak zwaną ambulatoryjną opiekę zdrowotną. Nasi lekarze specjaliści też się mogą przemieścić, ci co w tej chwili przyjmowali - od sierpnia września mogą być w innych miejscach, tak?

BK: Może tak być. Trochę zmieniły się zasady w konkursach. W tym tygodniu spotykam się z podmiotami.

 

AM: Co oznacza zmieniły się zasady? Jak się zmieniają zasady? To nie brzmi dobrze, zazwyczaj to jakoś tak gorszy efekt daje.

BK: Nie będę tu o szczegółach mówić, bo to będzie interesowało dyrektorów podmiotów, którzy to zabezpieczają. Powiem tak, w tym tygodniu robię spotkanie z całą ambulatoryjną opieką specjalistyczną. Podamy wszystkie miejsca, gdzie będą zmiany, żeby wszyscy wiedzieli. Jedno jest pewne i tego na pewno dopilnujemy, trzy razy w tygodniu minimum, raz po południu mają przyjmować lekarze danej specjalności, jeśli ich wskazujemy a nie specjaliści z innych dziedzin.

 

AM: Dziękuję bardzo.



 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Blogi RG | Dziennikarze
Włodzimierz Machnikowski
Na fali.
Zapraszam na mojego bloga.
Włodzimierz Raszkiewicz
Wraszenia.
Zapraszam na mojego bloga.