Autopilot - sms dla kierowców 603 06 06 06 »
Widzisz wypadek, dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06. Uprzedź innych. »
Autopilot Radia Gdańsk, najlepszy nawigator. Podróż z nami to przyjemność. »
Kto słucha Radia Gdańsk, nie stoi w korkach. Dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06 »
603 06 06 06 Powiedz nam o korku, my przekażemy to innym kierowcom. »
Podróżuj bezpiecznie. Z Radiem Gdańsk nie ma problemów na drodze. »
Włącz Autopilota, daj się poprowadzić. Sms 603 06 06 06. »
603 06 06 06 - Autopilot Radia Gdańsk - Z nami zawsze dotrzesz do celu. »
Brak danych
podcasty_rk_michajlow
Arcybiskup Tadeusz Gocłowski
piątek, 01 marca 2013
goclowskiGościem Rozmowy kontrolowanej przez Agnieszkę Michajłow był arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Rozmowa dotyczyła m.in. przyszłości papieża-emeryta Benedykta XVI oraz kondycji Kościoła w Polsce.





Czytaj wywiad:Agnieszka Michajłow: Dzień dobry księże Arcybiskupie. Witam.

Tadeusz Gocłowski: Dzień dobry. Witam Państwa.

 

AM: Teraz jestem po prostu pielgrzymem, powiedział wczoraj Benedykt XVI. Co to oznacza, że jest on już tylko pielgrzymem?

TG: Prawdę mówiąc wszyscy jesteśmy pielgrzymami. Jesteśmy w drodze. Wiadomo, że ziemia nie jest naszym celem. Ziemia dana jest tam jako miejsce i czas, aby realizować obowiązki, które wynikają z naszej natury ludzkiej, z Bożego polecenia. Nie jest naszym celem. Dlatego jesteśmy w drodze, dlatego jesteśmy pielgrzymami do domu ojca, jakby to powiedział on - Ratzinger, kiedy głosił kazanie na pogrzebie Jana Pawła II.

 

AM: My już nigdy nie zobaczymy Benedykta XVI? Takie jakieś są słuchy, że zamknie się w klasztorze, nigdy nie pojawi się już publicznie. Jak to ma wyglądać?

TG: Uważam, że tak nie będzie. Mówią dziennikarze, że zamknie się w klasztorze. Z jakiej racji ma się zamknąć w klasztorze? Oczywiście on mówił, że nie będzie prowadził życia, jeśli tak można powiedzieć, towarzyskiego. On o tym wyraźnie mówił, ale na pewno nie zamknie się na amen. Ciekaw jestem jak to będzie wyglądało, kiedy on będzie uczestniczył w Eucharystii sprawowanej przez papieża. Jak on spotka się z papieżem, kiedy papież złoży mu wizytę i porozmawiają sobie na tematy różne. Jestem przekonany, że on nie zamknie się. Najlepszy dowód, że dzisiaj 1 marca, na drugi dzień, on udaje się do miasteczka koło Akwili, by tam pomodlić się na grobie jednego ze swoich poprzedników św. Celestyna V, który w 1294 zrezygnował z papiestwa. On dzisiaj jedzie, aby tam na jego grobie się pomodlić. Opuści Castel Gandolfo i spotka się z ludźmi.

 

AM: To będzie kłopot dla nowego papieża, ten apież emeryt?

TG: Nie wiem jak to się traktuje. Czy dla mojego na przykład następcy ja jestem kłopotem, czy nie? Ja osobiście uważam, że nie.

 

AM: A następca?

TG: Też uważa chyba, że nie. Tak mi się wydaje, dlatego, że przecież modlimy się razem. Wczoraj odprawialiśmy wspólnie mszę świętą w katedrze, dziękując panu Bogu za Benedykta XVI. Modląc się za wybór nowego papieża. Spotykamy się bardzo często, dlatego nie wiedzę... Oczywiście wszystkie proporcje należy zachować. Biskupów emerytów w Polsce jest 43, a jeżeli Pan Bóg pozwoli będzie jeszcze z sześciu nowych. Prawie 50 będzie biskupów. Jest to problem poważny. Problem, którego wcześniej w Kościele nie było. Biskup schodził z tego świata i przestawał być biskupem. Teraz jest tylu biskupów emerytów. Na najbliższej konferencji będziemy rozmawiać na temat: Jak określić pozycje biskupa emeryta w stosunku do konferencji, w stosunku do biskupa, który jest jego następcą? To jest poważny problem, ale że tak powiem poziomowo. Tu jest natomiast niemal, że strukturalnie nowy papież przychodzi, a jest papież poprzednik, który też nosi białą sutannę.

 

AM: Jakiego papieża teraz potrzebuje Kościół?

TG: O tym właśnie od dzisiaj, albo od jutra czy poniedziałku będą dyskutować wszyscy kardynałowie w Rzymie. Ci który ukończyli 80 rok życia, i ci którzy go nie ukończyli, będą brali udział w konklawe. Będą dyskutować jakie są obecne potrzeby Kościoła.

 

AM: A zdaniem księdza?

TG: Wydaje mnie się, że tych problemów jest dużo. Mieliśmy okazję w tej chwili się temu przyjrzeć, kiedy sam Benedykt XVI o tym mówił. Kiedy dziennikarze o tym mówili i chrześcijanie sami o tym rozmawiali. Trzeba przyznać, że to jest bardzo zróżnicowany teren. To jest przeszło miliard dwieście milionów ludzi na całym świecie, tyle kontynentów, a jednak Europa kostnieje. Europa, która staje się laickim ,niemal antychrześcijańskim kontynentem, ale Afryka bardzo żywy kontynent chrześcijański, który szybko rośnie w liczbie, Ameryka Łacińska, Azja. W Azji niewspółmiernie rośnie liczba chrześcijan. Dlatego to jest bardzo zróżnicowane. Nie co inaczej pewnie podejdziemy do Europy, inaczej do Afryki, Azji, Ameryki, ale zawsze będzie ten sam problem, to co Benedykt XVI nieustanie mówił w tych ostatnich dniach. Kościół to nie jest instytucja o charakterze religijno-charytatywnym. Kościół to jest mistyczne ciało Jezusa Chrystusa. Jak on pięknie mówił o kłopotach, które są aktualnie w Kościele. Kiedy czuł się jak razem z apostołami w łodzi. Były piękne słoneczne dni, łódź płynęła spokojnie, a były bardzo groźne burze i tak dalej. Tych burzy też było trochę w ostatnich dniach, miesiącach, czy ostatnich latach. Na pewno nie przechodziło to koło papieża, to wszystko przechodziło przez niego.

 

AM: Księże Arcybiskupie nie ma takiej obawy, że skoro teraz Benedykt XVI odchodzi, to daje powód by w przyszłości wymuszać odejście na papieżach i to z różnych powodów. Zawsze można powiedzieć, że to z powodu zdrowia?

TG: Pamiętajmy, że papież jest niezależny od kogoś. Jest zależny od Chrystusa. Papież, którego się wybiera, stu kilkunastu kardynałów będzie go wybierać, a więc analizują jego zdrowie, siły intelektualne, miłość do Kościoła, to wszystko bierze się pod uwagę. Potem to on będzie decydował. Nikt na Benedykcie XVI nie wywierał żadnego wpływu, formalnego przynajmniej, żeby on odchodził z urzędu. On jest tym, który decyzję podejmuje. Pomyślałem, że to właściwie dobrze, bo kto przed papieżem Pawłem VI myślał o tym, że biskup będzie przechodził na emeryturę? Pan Bóg go wysyłał na emeryturę. Paweł VI wprowadził wiek 75 lat wiekiem przejścia biskupa na emeryturę. On też określił wiek kardynała, który może wejść do konklawe, żeby dokonać wyboru nowego papieża. Myślę, że to są sprawy sprecyzowane. Mnie się podobał to, co Benedykt XVI, albo ktoś inny powiedział, spójrzmy wokół siebie i zobaczmy jak wygląda człowiek, który ma 86 lat. Czy on może rządzić Kościołem, czy to nie jest za trudno? Nie przesadzajmy, bądźmy humanistami, szanujmy tych starszych ludzi, którzy nie są w stanie objąć swoim wpływem intelektualnym, fizycznym. Odporność fizyczna, odporność psychiczna...

 

AM: Tu chyba głównie o taką odporność fizyczną chodzi...

TG: Myślę, że tu odporność fizyczna, bo intelektualnie Benedykt XVI jest fantastyczny.

 

AM: To prawda. Porozmawiajmy o polskim Kościele. Dominikanin Ludwik Wiśniewski napisał w Tygodniku Powszechnym, taki tekst: Kto niszczy polski Kościół. On się tu głównie skupia na ojcu Tadeuszu Rydzyku, ale również mówi o tym, że żaden autorytet kościelny nie zwraca uwagi na to, co mówi ojciec Rydzyk i to co mówi jest antychrześcijańskie.

TG: On nie tylko mówi, ale też cytuje i tu jest problem. Kiedy czytamy list ojca Wiśniewskiego, to nie tyle są tam jego teksty. On mówi przede wszystkim, że jest wiernym słuchaczem Radia Maryja, a równocześnie widać, że jest wiernym czytelnikiem Naszego Dziennika. Więc on nie mówi, że.... tylko on cytuje tekst. Trudno z tekstem dyskutować. Tekst może być czasami wyrwany z kontekstu. Trzeba uważać co się czytuje. Te cytaty, które ojciec Ludwik Wiśniewski przywołuje, dotyczące chociażby suwerennych władz RP, wolności państwa polskiego, modlitwa Daj nam wrócić Panie... To są delikatne sprawy. Nie wolno łatwo przechodzić do takich skrajnych sformułowań. To jest sprawa bardzo polityczna, ale Kościół mówi, że nigdy nie może się łączyć z żadną opcją, ani partią polityczną. Tu jest pewien problem. Oczywiście ostrożnie, jeśli chodzi ocenę tego kim jest ojciec Rydzyk w swoim działaniu, bo przecież ojciec Wiśniewski przytacza 3-4 nazwiska biskupów, a biskupów jest tu kilkunastu.

 

AM: Mam takie wrażenie, że dziś jest większa akceptacja, przyzwolenie na działanie ojca Tadeusza Rydzyka, niż jeszcze było kilkanaście lat temu w Episkopacie, tak?

TG: Myślę, że trzeba odróżnić, bo kiedy biskupi jadą do Częstochowy na pielgrzymkę Radia Maryja, to zawsze tych samych 10-11 biskupów jedzie. Nas tu jest 50 i to jest różnica. Ojciec Ludwik w pewnym sensie zaczyna omawianie, czy ustosunkowanie się do Radia Maryja od stwierdzenia, że on jest za. On się cieszy, to jest fantastyczna radiostacja. Najgorzej jeśli radiostacja zaczyna się bawić w czystą politykę.

 

AM: Księże Arcybiskupie a na ile Kościół powinien zabierać głos w takich dyskusjach, które się właściwie dziś toczą na poziomie polityki, zarówno w kwestii in vitro i związków partnerskich?

TG: Pani redaktor, trudno powiedzieć, że to jest polityka, bo Kościół nie wchodzi w te sprawy, bo to jest polityka. Co to jest polityka...

 

AM: Politycy się dzisiaj tymi sprawami zajmują...

TG: To prawda. Dlatego przywołajmy definicję fundamentalną: Polityka jest to roztropna troska o dobro wspólne RP. Jeśli tego będziemy się trzymać, to powinniśmy wyeliminować wiele spraw. Kościół jeśli mówi, to tylko cytuje Benedykta XVI. Jaką on najbardziej istotna diagnozę postawił? Mianowicie, że światem współczesnym zaczyna rządzić, albo dominować skrajny indyferentyzm w podejściu do norm. Jeśli my zakwestionujemy istotę małżeństwa, świętości małżeństwa, które jest związkiem mężczyzny i kobiety nastawionym na wychowanie młodego pokolenia. Jeśli my to zakwestionujemy, to będą kłopoty.

 

AM: Co innego kwestionować istotę małżeństwa, praw i obowiązków, a co innego uregulować względem prawa, zwykłą ustawą związki, które nie są małżeństwem.

TG: Regulujmy to, ale próbujmy dostrzec jakie będą tego konsekwencje. Wydawało się, że podobna tendencja jest nie tylko u nas, ale także we Francji. Zauważmy co jest dalej, zobaczmy. Winą państwa nie tylko jest uregulowanie tych relacji między dwojgiem osób, dwoma panami czy dwiema paniami, ale potem już idzie chęć, aby zrównać to z małżeństwem, potem, aby to był związek który może adoptować dzieci...

 

AM: I to jest strach przed tym?

TG: To jest nie tylko strach przed tym. To jest strach o przyszłość rodziny ludzkiej. Jaka jest przyszłość? Jeśli wejdziemy jeszcze w ideologię gender, to zupełnie nam się wszystko pomiesza. Trzeba wyeliminować różnice między mężczyzną a kobietą. To są poważne problemy, szacunek dla kobiety, dla jej godności, ale nie równajmy płciowości po to, żeby wyrównać wszystko. Ideologia to nie jest tylko kwestia widzenia, to jest czysta ideologi gender, która jest naprawdę niebezpieczna w stosunku do relacji międzyludzkich.

 

AM: W sprawie in vitro rozumiem dlaczego kościół jest przeciwko, ale jeśli słyszę takie wypowiedzi jak księdza profesora o dzieciach z jakimiś znamionami, czy dotykowymi bruzdami, nie rozumiem dlaczego ksiądz tak mówi?

TG: Pani redaktor, oczywiście cytujemy księdza profesora Longchamps de Berier, to jest prawnik i on miał duży artykuł, który na ten temat mówi. Jeśli z tego artykułu wyrwie się jedno zdanie...

 

AM: Ale jakie zdanie?

TG: Jeśli rzeczywiście on tak powiedział jak się to cytuje, że można zobaczyć człowieka, który został poczęty pozaustrojowo, czyli in vitro, że on ma jakieś tam skazy, to uważam że to jest skandal. Tak nie wolno mówić. To jest jakaś segregacja ludzi. Każdy człowiek jeśli się urodził to jest osobą, to jest Digital Persona. Mówi o tym dokument Stolicy Apostolskiej, mówiący o in vitro. Jeśli nie daj Boże ktoś by zaczął mówić, że dziecko poczęte z in vitro, że trzeba w jakiś sposób dostrzegać jego inność. To jest skandal nad skandalami. Tak nie wolno. Natomiast jeśli on mówi tylko o problemach genetycznych, zagrożeniach i niebezpieczeństwach, to mówmy na ten temat.

 

AM: Ta dyskusja nie skupiła się na problemach genetycznych, które są nie tylko u dzieci z in vitro i u dzieci nie z in vitro...

TG: Tak jest...

 

AM: Ta dotykowa bruzda zabrzmiała najmocniej...

TG: Myślę, że cytowanie tej bruzdy...

 

AM: Dziwi się ksiądz, że dziennikarze cytują? Ksiądz profesor, prawnik, wykładowca Uniwersytetu Jagielońskiego mówi taki rzeczy...

TG: Przyznam się, że nie podobała mi się ta rozmowa księdza profesora. Przynajmniej w tych odcinkach, w których on dyskutował w telewizji. Szanuję go jako człowieka, który jasno, trzeźwo myśli i mówi, natomiast sądzę, że w jakiś sposób pogubił się.

 

AM: Księże Arcybiskupie wiem, że ksiądz nie lubi rozmawiać na temat sprawy Stella Maris, ale ja muszę zadać to pytanie. Ostatnio Gazeta Wyborcza napisała, że są założone hipoteki na nieruchomościach kościelnych i to wynika z długów po Stella Maris. Ksiądz arcybiskup mówi, że w tej sprawie było porozumienie. Zapłacono te długi? Skąd są dziś problemy finansowe Kościoła? Ksiądz arcybiskup Głódź nie chce na ten temat mówić, a chyba warto powiedzieć, jaka jest sytuacja, żeby nie było jakiś niedomówień?

TG: Pani redaktor, kto ten temat wyzwolił?

 

AM: Dziennikarze od tego są...

TG: Mówmy konkretnie Gazeta Wyborcza przed sześciu laty, kiedy zostało zawarte porozumienie między wierzycielami a Kurią Gdańską. Na podstawie tego porozumienia wierzyciele nie będą wnosić żadnych zastrzeżeń i pretensji. Realizuje się treść tego porozumienia. Te porozumienie zostało zawarte, Stolica Apostolska wyraziła zgodę, by dokonać pewnych alienacji dóbr Kościoła Gdańskiego. To zostało podpisane i nie ma żadnych problemów. Te problemy wynikają z czegoś innego. Urząd skarbowy najpierw zwrócił pewne pieniądze Stolicy Apostolskiej...

 

AM: tylko to nie jest egzekucja. To jeszcze nie dotyczy tych pieniędzy. Może to jest tak księże Arcybiskupie, że jakiś wierzyciel zawarł porozumienie, a potem...

TG: Nie może. Jest przepis zawarty w tym porozumieniu, że nie może się wycofać.

 

AM: Ksiądz Arcybiskup chce powiedzieć, że jeśli są problemy z jakimiś długami, to są to nowe długi?

TG: Tylko te, które dotyczą urzędu skarbowego, który zadziałał dziwnie, a teraz chce się z tego wycofać. Nie ma mowy o pretensjach ze strony wierzycieli.

 

AM: Dziękuję bardzo za rozmowę.

 

 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Blogi RG | Dziennikarze
Włodzimierz Raszkiewicz
Wraszenia.
Zapraszam na mojego bloga.
Włodzimierz Machnikowski
Na fali.
Zapraszam na mojego bloga.