Autopilot - sms dla kierowców 603 06 06 06 »
Widzisz wypadek, dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06. Uprzedź innych. »
Autopilot Radia Gdańsk, najlepszy nawigator. Podróż z nami to przyjemność. »
Kto słucha Radia Gdańsk, nie stoi w korkach. Dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06 »
603 06 06 06 Powiedz nam o korku, my przekażemy to innym kierowcom. »
Podróżuj bezpiecznie. Z Radiem Gdańsk nie ma problemów na drodze. »
Włącz Autopilota, daj się poprowadzić. Sms 603 06 06 06. »
603 06 06 06 - Autopilot Radia Gdańsk - Z nami zawsze dotrzesz do celu. »
Brak danych
podcasty_rk_michajlow
Abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański
czwartek, 14 marca 2013
glGościem Jacka Naliwajka w Rozmowie kontrolowanej kolejny był metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. W środę wieczorem wybrano nowego papieża i to właśnie ten temat zdominował rozmowę. Metropolita gdański mówił m.in o kardynałe Jorge Mario Bergoglio i zadaniach jakie go czekają po wyborze na Tron Piotrowy.





Czytaj wywiad:

Jacek Naliwajek: Witam księdza Arcybiskupa ponownie.

Sławoj Leszek Głódź: Witam Pana również.

 

JN: Wczoraj ksiądz Arcybiskup był w naszym studiu i przewidywał szybkie konklawe. Przewidywał, że wczoraj może nastąpić wybór papieża i sprawdziło się.

SLG: Bardziej się sprawdził wybór niż to, że dzisiaj będę w studiu Radia Gdańsk.

 

JN: A to prawda...

SLG: Żeby tylko ktoś nie przewidywał, że zatrudnić się tu chcę....(śmiech)

 

JN: Ani sklerykalizować też nie. Jak ksiądz odebrał wybór papieża Franciszka? W Rumi ksiądz był, z tego co wiem.

SLG: Tak to była wizyta w Rumi, w parafii gdzie udzielałem bierzmowania. Modliliśmy się o dobry wybór papieża. Zakończyła się uroczystość. Przyszliśmy na plebanię. Rozpoczęła się kolacja, przerwaliśmy i do telewizora. Rzeczywiście spełniło się w części to, co przewidywałem. Mówiłem, że należy spojrzeć na wybór kogoś z Ameryki Łacińskiej, italoamericano. Dlatego, że to zaspakaja w części, jeżeliby Włosi niedoszli do porozumienia między sobą, jedną i drugą stronę. Po drugie, jeżeli granica została już przekroczona z dalekiego kraju, z Warszawy i z Monachium, wyszedł papież Jan Paweł II i Benedykt XVI, to należało się spodziewać, że kandydat może pochodzić nawet z innego kontynentu.

 

JN: To dobry wybór? Modlił się ksiądz o dobry wybór, to jest dobry wybór?

SLG: Wszyscy żeśmy się modlili. To wybór Ducha Świętego przy pomocy i za pośrednictwem kardynałów.

 

JN: Co oznacza ten wybór dla Kościoła Katolickiego, wybór argentyńskiego kardynała?

SLG: Przede wszystkim radość dla kościoła argentyńskiego.

 

JN: Argentyna oszalała...

SLG: Bo to jest kraj katolicki. Nie bez swoich problemów. Kraj dynamicznie rozwijający się. Jednocześnie miłujący sport i piłkę, ale też związany z Kościołem. Kardynał był znaną postacią, jako arcybiskup w Buenos Aires. Poza tym czas, który ukazuje Kościół, jak powiedział Franciszek, kościół z końca świata. Więc całą Amerykę Łacińską i Brazylię, aczkolwiek to jest krąg języka portugalskiego.

 

JN: Rozumiem.

SLG: Mamy tyle innych krajów z Meksykiem włącznie. Połowa wiernych w Kościele Katolickim mówi w języku hiszpańskim. W Stanach Zjednoczonych zaraz po Amerykanach są Meksykanie, a po języku angielskim- język hiszpański.

 

JN: Czy to znaczy, że centrum Kościoła jest w Ameryce Południowej, w Ameryce Łacińskiej?

SLG: To nie jest tak. Centrum jest w Rzymie. Serce bije w Rzymie. Rzym pozostanie Rzymem, ponieważ papież zostaje biskupem Rzymu, sam to powiedział. Nawet nie używał słów, że jest następcą św. Piotra.

 

JN: Tak podkreślał, że jest biskupem Rzymu.

SLG: Tak, ojcem Rzymu. To, co jest zgodne z prawdą i tradycją. Jednocześnie ukierunkowanie pontyfikatu może iść już w stronę kontynentów azjatycko- amerykańsko- afrykańskich. Europa syta, zadufana w sobie a jednocześnie sekularyzowana, potrzebuje odnowy i nowej ewangelizacji może bardziej, niż tamte kraje.

 

JN: Księże Arcybiskupie, mówi ksiądz o sytej Europie. Nasz wcześniejszy rozmówca Brazylijczyk, którego rodzice wyemigrowali do Brazylii mówi, że kościół Ameryki Łacińskiej to kościół w znacznej części ludzi ubogich, w porównaniu z Europejczykami. To nie jest kościół syty. To jest kontynent nędzy, ludzi którzy nie mają zbyt wiele dóbr materialnych. Zatem papież Franciszek - papieżem ludzi ubogich? Tak można spróbować powiedzieć?

SLG: Kościół zawsze ma opcję ukierunkowania na ubogich. To jest prawda dlatego, że to jest kontynent z Argentyną włącznie, targany tak zwanym grzechem społecznym. Nierówności między biednymi, a bogatymi. Po której stronie stanąć? W Ameryce Łacińskiej Kościół stoi po stronie ubogich. Takie miejsce wypracował sobie też papież Franciszek. To wskazywać może, że w tym kierunku będzie szła posługa duszpasterska. Ukierunkowana zostanie na ten kontynenty też Kuria Rzymska. To dotyczy też krajów azjatyckich, afrykańskich. Tam są jeszcze inne problemy. Z tej nierówności społecznej zrodził się ruch zwany teologią wyzwolenia. W oparciu o Ewangelię, a jednocześnie o walkę klas- szukano rozwiązania.

 

JN: Też przez walkę zbrojną tam szukano rozwiązania. Potępiał to papież Jan Paweł II. Wszyscy mamy tego obraz.

SLG: To słynne zdjęcie, kiedy Jan Paweł II pouczał księdza, ministra rządu nikaraguińskiego. Co do Europy to są inne sprawy. Nie chodzi tylko o bogactwo materialne, a o bogactwo idei wszelkiego rodzaju. Próby tworzenia nowych ideologi i nakładania kagańca na Kościół. Klarowność Franciszka sprawi, że nie będzie Europa pominięta. Ma za co pokutować, wywołała dwie wojny światowe...

 

JN: Wybór Franciszka jest powodem do pokuty dla Europy?

SLG: To czas pokaże. Pokutę winniśmy czynić wszyscy. Europa ma za co pokutować, tu się zrodziła Rewolucja Francuska, wojna domowa w Hiszpanii, dwie wojny światowe, trwał przez pół wieku czas komunizmu i ograniczenia wszelkich praw. Jednocześnie eksplodowały ideologie libertyńskie. Otworzyły drogę do procesu emigracji, imigracji. Dzisiaj Europa w większości krajów w jednaj trzeciej- 10-20% to muzułmanie. We Francji na lotnisku de Gaulle'a nie ma wskazówki do Lourt, ale do Mekki. To jest też problem, przed którym stoi dziś Europa...

 

JN: Jeżeli nowy papież przybiera imię Franciszka, to raczej pokorny sługa niż walczący człowiek?

SLG: To nie oznacza, że rozpocznie wojny krzyżowe. Z pewnością słowa św. Franciszka „pokój i dobro” będą wykładnią i przesłaniem.

 

JN: Wczoraj przeglądając biografię św. Franciszka z Asyżu przeczytałem, że św. Franciszek usłyszawszy polecenie Chrystusa ukrzyżowanego: Franciszku, idź i odbuduj mój kościół, gdyż popada w ruinę. Pomyślałem, czy to nie jest aktualne wyzwanie dla nowego papieża, jeżeli spojrzymy na Europę?

SLG: W wielu wypowiedziach ktokolwiek był w Asyżu, czy uda się do Asyżu, to może widzieć kościółek zbudowany przez św. Franciszka, który symbolizuje tą duchową potrzebę odbudowy Kościoła, a drogi odbudowy będą różne.

 

JN: Jakie uroczystości odbędą się na terenie diecezji, archidiecezji? Nabożeństwa, msze dziękczynne za wybór papieża?

SLG: Nabożeństwa dziękczynne są wszędzie. Rozpoczęliśmy biciem dzwonów, wsłuchując się w Dzwon Zygmunta w Krakowie.

 

JN: I w te dzwony rzymskie?

SLG: W rzymskie i w nasze. Chodzi też o ten czas, który akurat przeżywamy. Czas wielkiego postu jest czasem odbudowy duchowej i okazania już wdzięczności i wierności papieżowi Franciszkowi. Kto będzie mógł z pewnością uda się 19 marca na inaugurację jego pontyfikatu. Jeżeli nie fizycznie, to na pewno duchowo będziemy złączeni.

 

JN: Ksiądz jedzie na inaugurację?

SLG: Jeżeli uda się logistykę całą zgrać, to chciałbym być z wieloma księżmi. Też jesteśmy przed dniem Zmartwychwstania Pańskiego, przed nami Wielki Tydzień, niedziela pasyjna, potem Niedziela Palmowa, stąd też ta inauguracja jest przyspieszona, żeby dać kardynałom możliwość udania się do swoich diecezji.

 

JN: Kiedy ksiądz odprawi mszę dziękczynną za wybór papieża Franciszka ?

SLG: Odprawiamy dziś, jutro, pojutrze, codziennie...

 

JN: Na kiedy ksiądz zaprasza wiernych?

SLG: Codziennie, nie ma takiej jednaj centralnej uroczystości.

 

JN: Dziękuję za rozmowę.


 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Blogi RG | Dziennikarze
Włodzimierz Raszkiewicz
Wraszenia.
Zapraszam na mojego bloga.
Włodzimierz Machnikowski
Na fali.
Zapraszam na mojego bloga.