Autopilot - sms dla kierowców 603 06 06 06 »
Widzisz wypadek, dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06. Uprzedź innych. »
Autopilot Radia Gdańsk, najlepszy nawigator. Podróż z nami to przyjemność. »
Kto słucha Radia Gdańsk, nie stoi w korkach. Dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06 »
603 06 06 06 Powiedz nam o korku, my przekażemy to innym kierowcom. »
Podróżuj bezpiecznie. Z Radiem Gdańsk nie ma problemów na drodze. »
Włącz Autopilota, daj się poprowadzić. Sms 603 06 06 06. »
603 06 06 06 - Autopilot Radia Gdańsk - Z nami zawsze dotrzesz do celu. »
Brak danych
podcasty_rk_michajlow
Ryszard Stachurski, wojewoda pomorski
czwartek, 21 marca 2013
stachurskiWojewoda pomorski Ryszard Stachurski mówił w Rozmowie kontrolowanej jakie będą konsekwencje wobec drogowców po paraliżu na obwodnicy Trójmiasta, do którego doszło kilka dni temu. W korku stały wówczas przez kilka godzin setki aut, bo drogę zablokowały TIRy, które nie mogły pokonać wzniesień. Wojewoda odpowiadał też na pytania Agnieszki Michajłow dotyczące działalności fundacji Maciuś, która zbierała pieniądze na dożywianie dzieci, a jak się okazało większość gotówki trafiała na konto prywatnej firmy ze Szwajcarii.






Agnieszka Michajłow: Dzień dobry Panie wojewodo. Jechał Pan dziś do pracy obwodnicą? I jak było?
Ryszard Stachurski:
Jechałem, świetnie było.


AM: Ale dwa dni temu pan się zdenerwował, bo nie było piaskarki i jest afera teraz....
RS
: Tak, ale nie tylko dwa dni temu. To co się wydarzyło na obwodnicy dwa dnie temu to uważam , że jest niedopuszczalne. To było drugi raz w tym roku.

AM: Ale ja już kilka razy o takiej sytuacji słyszałam...

RS: Tak. 9 stycznia interweniowałem już po poprzednim przypadku. Zarządca drogi tłumaczył sie dla mnie w sposób niesatysfakcjonujący. Przekazałem informację panu ministrowi Nowakowi.

 

AM: ....Grubo....

RS: Tak, ale to jest zbyt duże zagrożenie życia i zdrowia wielu ludzi, żeby pozwalać żeby ludzie przez pięć godzin w pułapce na obwodnicy tkwili i nie wiedzieli co się z nimi stanie. Więc tego dnia zwołałem posiedzenie zespołu kryzysowego, szybko omówiliśmy sytuację. Groziło nawet to, że trzeba będzie tym ludziom pomagać, dostarczać paliwo, bo niektórym się kończyło, być może napoje, być może żywność. Na całe szczęście udało się rozładować sytuacje szybciej niż myśleliśmy, ale nie przejdę nad tym do porządku dziennego.

 

AM: Zwołaliście sztab kryzysowy....może trzeba było myśleć o tym wcześniej?

RS: Ale to zarządca drogi musi myśleć wcześniej, a wojewoda tylko w sytuacjach kryzysowych.

 

AM: Zamyka obwodnicę akurat policja a nie zarządca drogi. Ja rozumiem tłumaczenie zarządcy drogi, który pyta: jak mają dojechać nasze piaskarki, kiedy obwodnice blokują ciężarówki, które stoja bo nie mogą podjechać? Czy ciężarówki powinny tam wogóle wjeżdżać w takich warunkach?

RS: Pani redaktor tym razem wiedzieliśmy że zacznie padać z kilkunastogodzinnym wyprzedzeniem. Ja wjechałem na obwodnice o godzinie 6:50. Nie było tam ani jednej piaskarki. O 7:10 telefonowałem do zarządzania kryzysowego, żeby szybko popędzili zarządcę drogi, żeby uruchomił sprzęt. Sprzętu tam nie było. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podał mi, że tego dnia na obwodnicy spadło od 2 do 5 cm śniegu. O czym my rozmawiamy? Gdyby tam spadło 40 czy 50 cm? Gdyby zarządca wpuścił sprzęt odpowiednio wcześnie, nie byłoby żadnego problemu.

 

AM: Zarządca mówi, że cały sprzęt tam był.

RS: Zarządca tak mówi, ale efekty są jakie są...

 

AM: Czy oni oszczędzają?

RS: Nie wiem, sprawdzam to. To nie jest takie proste żeby to sprawdzić w ciągu kilku godzin. Oni mi mówią, że mają GPS, że wiedzą gdzie piaskarka, czy pług jest. Czy odśnieża, czy sypie...ale nic z tego nie wynika. Co z tego, że wiedza? Ma być obwodnica przejezdna, drożna i czysta a nie była.

 

AM: Jest z tego jakiś morał na przyszłość, bo to nie był pierwszy raz? Tylko Pan się tak pierwszy raz zdenerwował?

RS: Nie zdenerwowałem się pierwszy raz, bo jestem kierowcą jak każdy inny. Widzę, że jeżeli jest nieudolność służb, to trzeba temu zapobiegać. Niech pani nie oczekuje, że ja dzisiaj powiem co będzie w przyszłości. Zobaczę jakie będą informacje, zobaczę w jaki sposób zarządca reagował. Wydałem dyspozycję na tym spotkaniu, że mamy się przygotować do innych rozwiązań niż te, które dotąd były stosowane. Moim zdaniem powinniśmy być gotowi na różne scenariusze. Także na taki, że powinniśmy być gotowi natychmiast udrożnić obwodnicę, cokolwiek miałoby to znaczyć. Nawet jeżeli trzeba będzie myśleć o rozwiązaniach niekonwencjonalnych.

 

AM: Gdzieś czytałam o planach montowania przejazdów, czy to o to chodzi?

RS: Być może.

 

AM: Ale czy to jest bezpieczne, że my teraz będziemy rozmontowywać bariery?

RS: Ja nie mówię o rozmontowywaniu barier i nie mówię, żeby ludzi narażać na niebezpieczeństwo. Mówię o tym, że na świecie są różnego rodzaju systemu, które się sprawdzają. Zobaczymy czy jest możliwe żeby zastosować je u nas.

 

AM: Wracam do pytania, czy ciężarówki powinny wjeżdżać na obwodnicę w takich trudnych warunkach?

RS: Muszę to sprawdzić, ale prawdopodobnie większość tych ciężarówek nie wymienia opon na takie, które umożliwiłyby....

 

AM: To nie trzeba sprawdzać, to widać. Wystarczy się przejechać i zobaczyć...Widzi Pan z jakimi oponami jeżdżą i nikt nie jest w stanie ich zmusić...

RS: No tak, ale muszę sprawdzić, czy są prawne rozwiązania, żeby ich jednak zmusić.

 

AM: Jeszcze jedno pytanie dotyczące sytuacji, która była ostatnio. W pewnym momencie została zablokowana totalnie obwodnica dla ciężarówek. To którędy one mają jeździć, bo jak się okazuje przez Sopot nie mogą?

RS: To jest właśnie kolejny problem. Oczywiście, że pan prezydent Sopotu powodowany dobrem mieszkańców doprowadził do takiej sytuacji, że ciężarówki przez Sopot nie mogą przejeżdżać. Tym razem policja podjęła decyzję i przejeżdżały bez żadnych konsekwencji. Ale kiedy jest taka sytuacja na obwodnicy to grozi nam totalny paraliż i ja będę to też wyjaśniał, tę sprawę udrożnienia systemu komunikacyjnego przez miasto. Bo jeżeli nie przez Trójmiasto, to przez Żukowo a ta droga jest w jeszcze gorszym stanie i ciężarówki też będą tam miały problem.

 

AM: Policja po prostu nie karał tych kierowców w Sopocie....

RS: Dzięki policji udrożniono obwodnicę.

 

AM: Ale to nie późno ta reakcja była? Pan mówi, że wiedział że będzie zima, my wiedzieliśmy że będzie zima.... Pomyślałam sobie na kanwie tego przypadku, że Pan jako wojewoda organizuje raz do roku takie ćwiczenia, symulowane działania. My jako Radio Gdańsk uczestniczymy w tych ćwiczeniach. Często mam wrażenie, że podajemy takie straszące i bezsensowne komunikaty. My i tak ostrzegamy kierowców, ale wystarczyłby jeden telefon do nas z centrum kryzysowego: powiedzcie ludziom, żeby nie jechali przez obwodnicę, powiedzcie ludziom to, czy tamto...

RS: Dziękuję za deklarację współpracy. Będziemy korzystać.

 

AM: To nie jest deklaracja. My mamy obowiązek pomagać w takich sytuacjach. Ja się dziwie, że nikt z tego nie korzysta, bo informacja jest najważniejsza.

RS: Będziemy korzystali, mam pani rację rzeczywiście.

 

AM: Dobrze, to zmieńmy temat. Fundacja Maciuś okrada tych, którzy dają pieniądze. Powiedział Pan ostro. Ma Pan dowody na to, że okradają?

RS: Zależy co rozumiemy przez okradają? Dla mnie jeżeli ktoś zwraca się do ludzi z prośbą żeby dali pieniądze na dożywienie dzieci, a potem 6/7 tych pieniędzy wydaje na konsumpcję, to znaczy że oszukuje tych ludzi. Ludzie by nie dali tych pieniędzy fundacji Maciuś, gdyby wiedzieli że oni sobie je skonsumują.

 

AM: Ale troszkę się Pan obudził teraz, bo gdyby nie raport o głodnych dzieciach to dalej by sobie ta fundacja działała i tych 6/7 przejadała.

RS: Niech Pani nie mówi, że ja się obudziłem, bo to nie są moje kompetencje. Ja pierwszy zauważyłem że fundacja Maciuś oszukuje i media nad tym przeszły do porządku dziennego.

 

AM: Informowaliśmy. Z Pańskiej konferencji prasowej....

RS: Pani redaktor proszę posłuchać i poczytać, co mówiono z mojej konferencji prasowej. Że rząd się mści na fundacji, za to że opublikowała coś, co niektórzy nazywają raportem. Że pokazała to, czym się rząd nie zajmuje. To jest nieprawda, to nie jest raport. Fachowcy mówią, że to się nadaje do kosza. Pieniądze, które zebrali ordynarnie wyprowadzili poprzez spółkę kolegi zagranicę.

 

AM: Jak Pan mówi, że ktoś kradnie, to dla mnie ten ktoś jest złodziejem i powinien siedzieć?

RS: Jeszcze raz mówię, zależy co rozumiemy przez słowo kradnie...Dla mnie ktoś, kto w taki sposób oszukuje ludzi, którzy w odruchu serca chcą pomagać innym, to ich okrada.

 

AM: To państwo mu na to pozwala. Pana to nie przeraża? Bo to się prawdopodobnie wszystko dzieje w mocy prawa....

RS: To jest inna sprawa. Organizacje pozarządowe od razu zrobią raban a media staną po ich stronie, jeżeli rząd czy państwo będzie chciało w jakiś sposób ograniczać im prawo. W chwili obecnej rzeczywiście nie ma przepisu, który mówi jaki procent zebranych pieniędzy muszą przekazać na działalność charytatywną. Może trzeba prawo zmienić w taki sposób, żeby można było wymagać od organizacji, aby wydawały tyle ile zbiorą a tylko niewielka część przeznaczały na własne potrzeby. Fundacja Owsiaka na tego typu rzeczy przeznacza 0,6%. Fundacja Maciuś- 80%.

 

AM: No dobrze, to co teraz będzie z tą fundacją?

RS: Prokuratura zajęła się sprawą.

 

AM: A my jedynie możemy sobie apelować, żeby nie dawać tej fundacji pieniędzy?

RS: Tak i proszę Państwa o to, żeby apelować żeby takim fundacjom nie dawać pieniędzy.

 

AM: Nie obawia się pan, że to będzie takie działanie które uderzy też w inne organizacje? Teraz jesteśmy w takim czasie, że ludzie przekazują część swojego podatku...

RS: to dlatego ta fundacja w tym okresie ogłosiła ten raport i zrobiła konferencję, żeby zaistnieć publicznie i żebyśmy przekazali jeszcze więcej, żeby sobie skonsumowała jeszcze więcej niż dotychczas.

 

AM: Oni odpierają zarzuty. Mówią: "Byliśmy kontrolowani przez ministerstwo. Nie stwierdzono, żebyśmy źle wydawali pieniądze"....

RS: Pani redaktor, to jest jakaś bajka.

 

AM: Była taka kontrola, czy nie?

RS: Ja nie kontrolowałem. Oni nie zaprzeczają faktom, że 5 mln złotych wyprowadzili do firmy a 300 tysięcy przeznaczyli na dożywianie. Więc o czym oni rozmawiają? Wzięliby nabrali wody w usta, posypali głowy popiołem i siedzieli cicho, a nie opowiadali bajki i jeszcze siebie usprawiedliwiali.

 

AM: Ale przyzna Pan, że gdyby nie te ich raport, gdyby siedzieli cicho, to pewnie nikt by nie zauważył?

RS: Pazerność prowadzi do tego, do czego prowadzi. Chcieli jeszcze więcej.

 

AM: Mówi Pan o jakiejś kontroli. Co Pan może zrobić?

RS: Zwróciłem się do ministra, zgodnie z prawem fundacje może kontrolować tylko starosta lub sąd a organizacje pożytku publicznego tylko minister lub na zlecenie ministra wojewoda. Zwróciłem sie do ministra z prośbą aby zlecił mi przeprowadzenie kontroli, ale w sytuacji kiedy prokuratura z urzędu weszła do tej fundacji, to uważam że to jest bezcelowe.

 

AM: Będzie Pan rozszerzał kontrole na inne?

RS: Być może trzeba będzie sprawdzić kilka innych fundacji.

 

AM: Już ma Pan jakieś na oku?

RS: Nie.

 

AM: Chciałam Pan zapytać jeszcze opinię w sprawie, na którą Pan nie ma wpływu. Pomorski Narodowy Fundusz Zdrowia nie zakontraktował usług protetycznych poza Trójmiastem. I już słyszę w Słupsku jak się zastanawiają czy jeździć do Pruszcza, czy do Gdańska. To Pana zdaniem to tak ma być?

RS: Nie wiem jaka jest prawda, trzeba zapytać panią dyrektor Kawińską. Bo jak Pani zapewne wie.....

 

AM: W Słupsku nikt nie dostał kontraktu, zgodnie z rozstrzygnięciem konkursu.Tylko w Gdańsku, Gdyni, Pruszczu i chyba gdzieś jeszcze.

RS: No tak, tylko są warunki konkursu, trzeba je spełnić. Podmioty różnego rodzaju staja do tego konkursu, musiałbym wiedzieć dlaczego tak się stało. Bez takiej wiedzy nie będę tego komentował.

 

AM: Czeka Pan już na przedstawicieli oburzonych i Solidarności? Na ten protest 26 przed swoim urzędem?

RS: Nie czekam na nich i uważam, że to kolejna hucpa polityczna.

 

AM: Przewodniczący Duda sobie organizuje hucpę?

RS: Tak przewodniczący Duda sobie organizuje hucpę.

 

AM: To Pan go tak poważnie traktuje?

RS: Pan przewodniczący Duda też nas też w taki sam sposób traktuje.

 

AM: W jakim sensie?

RS: Takie same rzeczy mówi, jak my w tej chwili o panu Dudzie.

 

AM: Pani wojewodo Pan się interesuje sytuacja poszkodowanych w wypadku kibiców Lechii?

RS: W takim zakresie, w jakim to na mnie spoczywa. Oczywiście mogę współczuć tylko wszystkim, których to dotknęło, których trzeba wspierać żeby udzielić pomocy poszkodowanym. W kontakcie z wojewodą kujawsko-pomorskim jestem, bo wypadek zdarzył się tam. Mają właściwą opiekę. Natomiast oczywiście nie ma mowy o tym, żeby zarządził żałobę na terenie województwa pomorskiego.

 

AM: Dziękuję za rozmowę


 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Blogi RG | Dziennikarze
Włodzimierz Machnikowski
Na fali.
Zapraszam na mojego bloga.
Włodzimierz Raszkiewicz
Wraszenia.
Zapraszam na mojego bloga.