Autopilot - sms dla kierowców 603 06 06 06 »
Widzisz wypadek, dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06. Uprzedź innych. »
Autopilot Radia Gdańsk, najlepszy nawigator. Podróż z nami to przyjemność. »
Kto słucha Radia Gdańsk, nie stoi w korkach. Dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06 »
603 06 06 06 Powiedz nam o korku, my przekażemy to innym kierowcom. »
Podróżuj bezpiecznie. Z Radiem Gdańsk nie ma problemów na drodze. »
Włącz Autopilota, daj się poprowadzić. Sms 603 06 06 06. »
603 06 06 06 - Autopilot Radia Gdańsk - Z nami zawsze dotrzesz do celu. »
Brak danych
podcasty_rk_michajlow
Agnieszka Pomaska, posłanka PO
czwartek, 25 kwietnia 2013
pomaska_agnieszkaZegarki ministra Nowaka, jednym z tematów wywiadu z Agnieszką Pomaską. W Rozmowie kontrolowanej posłanka PO mówiła także o sytuacji w koalicji i konflikcie w elbląskiej Platformie.






Agnieszka Michajłow: Dzień dobry Pani poseł. Witam.
Agnieszka Pomaska: Dzień dobry. Witam państwa.

AM: Donald Tusk na Twitterze napisał, że król Robert odebrał hołd pruski, a Agnieszka Pomaska napisała "ludzie, przestańcie zrzędzić".
AP: Tak, ludzie od razu po tych golach zaczęli narzekać dlaczego nie strzela dla reprezentacji. Ja przypominam, żeby strzelać gole w 11-osobowej drużynie, to trzeba mieć tę drużynę.

AM: A Pani jest jest taką fanką futbolu od dawna?
AP: Ja jestem w ogóle kibicem sportowym przede wszystkim. I taką patriotką lokalną także. Ale rzeczywiście w wszelkich sportach kibicowałam od dziecka. Tata zaszczepił we mnie tę miłość do sportu. Uprawiałam sport wyczynowo, więc to jest dla mnie takie naturalne.

AM: Rozumiem. Wczoraj Donald Tusk, jak wiemy, oglądał mecz. To nas jakoś szczególnie nie dziwi. Ale poza meczem to ma trochę kłopotów ten Pani premier. Na przykład z Piotrem Dudą, bo Piotr Duda zapowiada strajk generalny. I chyba nic nie da to, że premier zaczął zauważać, że brakuje dialogu społecznego i zaczął chodzić na posiedzenia komisji trójstronnej.
AP: W ogóle takie jest życie premiera. Chyba życie każdego premiera polega na rozwiązywaniu różnych problemów. Te problemy czasami są większe, czasami mniejsze. Ja na przykład nie mam takiego wrażenia, żeby tego dialogu społecznego brakowało. Związki zawodowe są bardzo trudnym partnerem, bardzo wymagającym. Ale też ja na przykład bardzo cenię premiera za to, że potrafi stać przy swoim stanowisku, jeśli jest do niego przekonany. Nawet w sytuacji, kiedy wie, że to może się spotkać z niezadowoleniem pewnej grupy, z protestami. Bo to jest zawsze trudne zadanie sprostać presji.

AM: Ale w praktyce rozumiem, że nie wierzycie, że Piotr Duda może zorganizować w Polsce strajk generalny, prawda?
AP: Piotr Duda próbował organizować strajk. Organizował strajk przy okazji przyjmowania ustawy o reformie emerytalnej.

AM: Nie, no raczej blokadę sejmu zorganizował.
AP: Ale założenie było takie, że to będzie masowy strajk. Zwoził autokary z całej Polski. Ja wiem jak to się skończyło. I chyba lepiej dla związku zawodowego "Solidarność".

AM: I teraz będzie też tak samo?
AP: Myślę, że zobaczymy. Oczywiście należy wsłuchiwać się w głos obywateli, różnych grup społecznych. I dobrze, że tak się dzieje. Ale myślę, że w Polsce ciągle nie ma nastroju do takiego powszechnego strajku. Ludzie wolą się koncentrować na innych sprawach. I myślę, że nie ma na to czasu.

AM: A Donald Tusk ma już czas na zdymisjonowanie Jarosława Gowina? Bo znowu coś w poniedziałek. Tak od poniedziałku do poniedziałku. Pan minister znowu będzie śpiewał że "don't like monday".
AP: Chyba nikt nie lubi poniedziałków.

AM: Premier jest gotowy do dymisji?
AP: Tego nie wiem. To jest oczywiście decyzja premiera.

AM: A Pani na miejscu premiera zdymisjonowałaby Jarosława Gowina?
AP: Myślę, że irytacja różnymi wyskokami ministra Gowina w PO narasta. Ale ja się nie wcielę w rolę premiera. To są decyzje premiera. Tutaj trzeba brać pod uwagę różne czynniki.

AM: Możliwy jest taki scenariusz, że premier zdymisjonuje Jarosława Gowina, bo chce, żeby Jarosław Gowin startował w wyborach wewnątrzpartyjnych? Bo Donald Tusk chciałby mieć kontrkandydatów. Najlepiej dwóch, żeby się rozłożyły głosy przeciwko niemu. Gowina i Schetynę? Potem i tak wygra wybory i się umocni.
AP: To są jakieś fantazje dziennikarskie. Nie, premier będzie w pierwszej kolejności myślał o tym jak sprawić, żeby Ministerstwo Sprawiedliwości funkcjonowało sprawnie i żeby Minister Sprawiedliwości zajmował się tym, czym powinien. Bo problem z ministrem Gowinem polega nie na tym, że on jest złym ministrem jeśli chodzi o sprawy, którymi się zajmuje. Ostatnio przyjęliśmy pakiet ustaw deregulacyjnych. To jest na pewno sukces ministra Gowina. Ale problem z ministrem Gowinem polega na tym, że od czasu do czasu zajmuje się tym, czym nie powinien. I chyba zbyt często.

AM: Chyba mówi nie to, co powinien. Po prostu mówi i to irytuje was, premiera.
AP: Nie, może mówić, ale on nic w tej sprawie nie zrobi. Jeśli ma jakieś podejrzenia, że zginęło ileś istnień ludzkich, trzeba złożyć doniesienie do prokuratury. Tak mi się wydaje.

AM: A Radosław Sikorski? W Foreign Affairs wywiad. I on mówi tak, że jak rozumiem w dobie kryzysu i tak dalej... To jest wywiad, którego udzielił. Należałoby zwolnić 30% biurokratów i obniżyć wynagrodzenia urzędnikom. To jest oficjalne stanowisko rządu w tej sprawie?
AP: Nie znam oficjalnego stanowiska rządu w tej sprawie. Ja myślę, że to jest pewna wizja ministra Sikorskiego. Być może ma na myśli swój resort. Ale nie rozmawiałam z nim o tym.

AM: Ale słyszała Pani o takich działaniach? Bo ja nie słyszałam.
AP: Nie, nie słyszałam. Każdy minister jest też odpowiedzialny za cały swój urząd. Więc myślę, że należałoby pytać Pana ministra. Chociaż trzeba przyznać Panu ministrowi, że reorganizacja ambasad i takie uracjonalnienie tego, gdzie mamy placówki dyplomatyczne miało miejsce. Także coś robił w tej sprawie.

AM: A ze Sławomirem Nowakiem to premier ma problem duży, czy nie?
AP: Pan minister Nowak jest bardzo dobrym ministrem infrastruktury, budownictwa...

AM: Tylko prasę ma ostatnio złą.
AP: ...i gospodarki morskiej. Rzeczywiście komuś chyba zależało na tym, żeby nie miał najlepszej prasy. Jestem przekonana, że sobie z tym poradzi, chociaż na pewno nie jest to dla niego łatwe.

AM: No tak, idzie do sądu i właśnie czytam, że będzie go reprezentował Roman Giertych. Ja nie mogę wyjść z podziwu, że to Roman Giertych, członek tej ulubionej przez was koalicji PiS, Samoobrony i LPR. I teraz reprezentuje najpierw Michała Tuska, potem chyba Radka Sikorskiego, teraz Sławomira Nowaka. O co chodzi?
AP: No jest skuteczny.

AM: Mało jest skutecznych prawników w Polsce? Weźmy takiego ministra na przykład. Ćwiąkalski się nazywa. Też reprezentuje różnych. I to inaczej wygląda, prawda?
AP: Każdy adwokat zajmuje się różną grupą spraw. Sprawy polityk kontra medium, które napisało nieprawdę.

AM: Ale Pani wie kim jest Roman Giertych?
AP: Ja wiem, kim jest Roman Giertych. Jest adwokatem.

AM: No dobrze. Ale kim był jeszcze niedawno? To naprawdę dobrze wygląda?
AP: Trudno mi powiedzieć, czy to dobrze wygląda. Ja wierzę w uczciwość ministra Nowaka i chcę, żeby Roman Giertych pokazał, że w tej sprawie tygodnik Wprost się mylił. I jeśli to zrobi, to ja docenię.

AM: Rozumiem. Uczciwość pana ministra Nowaka. A instynkt samozachowawczy u Sławomira Nowaka zawiódł?
AP: Co ma Pani dokładnie na myśli?

AM: No na przykład historię z zegarkami.
AP: No na pewno wyciągnie z tego jakąś lekcję, ale ja też do faceta, do mężczyzny nie mogę stawiać zarzutów, że interesuje się zegarkami. Jedyna biżuteria męska. Też lubię dobre zegarki. Zwracam u mężczyzn uwagę na zegarki.

AM: Ale to jest minister polskiego rządu. To nie jest byle kto.
AP: No i ma chodzić byle jak ubrany?

AM: Nie, nie. W ogóle nie o tym mówię. Tylko jak słyszę, że opowiada, że się wymienia z kolegami zegarkami, to myślę sobie, że to jest żenujące.
AP: Znaczy być może popełnił jakiś błąd i na pewno wyciągnie z tego lekcję. Ale też nie robiłabym z tego jakiegoś dramatu.

AM: Pani poseł, czy Paweł Adamowicz to jest dobry prezydent Gdańska?
AP: Chyba przez gdańszczan jest dobrze oceniany.

AM: A Pani co o nim myśli?
AP: Myślę, że jest dobrym prezydentem.

AM: I będzie to kandydat w kolejnych wyborach samorządowych?
AP: My się dopiero przygotowujemy do wyborów do Parlamentu Europejskiego w pierwszej kolejności. Ale na dzisiaj nie widzę innego kandydata na prezydenta Gdańska.

AM: A w Elblągu zawalczycie czy nie? Mówię o Platformie.
AP: Oczywiście. Nie mamy jeszcze kandydata w Elblągu. Trzeba powiedzieć uczciwie.

AM: W ogóle chyba chętnych nie ma, żeby zostać komisarzem.
AP: Komisarzem to jest jedna kwestia. Myślę, że będziemy w stanie wyłonić kandydata, który wygra wybory. W Elblągu mamy problem wewnętrzny w Platformie i musimy go jak najszybciej rozwiązać. Trzeba to uczciwie powiedzieć.

AM: A kto pójdzie ten problem pacyfikować? Zostanie jakiś wysłany wysłannik? Wie Pani coś na ten temat?
AP: Nie za wiele na ten moment mogę powiedzieć.

AM: A ustawa śmieciowa? Myśli Pani, że chwałę wam przyniesie?
AP: Nie, to jest bardzo trudna sprawa dla nas. Ja zresztą jestem w stałym kontakcie tutaj w Gdańsku z wiceprezydentem Lisickim. I zobaczymy jak ona będzie wyglądała w praktyce. Na pewno sam fakt, że ceny dla większości mieszkańców za wywóz śmieci wzrosną. To jest zawsze trudna decyzja. Ale to nie jest tak, że miasto na tym zarabia. To jest tak, że dotychczasowy system był po prostu mocno...

AM: A skoro dotychczas firmy zarabiały, to chyba miasto też na tym zarobi.
AP: Nie, nie. Zgodnie z ustawą, miasto nie ma prawa zarabiać na tym. Stąd też już pierwsza obniżka cen po tych przetargach. Także zobaczymy, jak to będzie funkcjonowało. Mam nadzieję, że jednak ten efekt końcowy, czyli mniej śmieci w lasach i większy porządek na ulicach, to będzie efekt tej ustawy. I mam nadzieję, że także mieszkańcy Gdańska to docenią.

AM: A Pani jako mama małych dzieci, co myśli o odłożeniu o co najmniej rok dofinansowania przedszkoli co tak zapowiadano jeszcze kilka miesięcy temu?
AP: Ja przyjrzałam się uważnie tej sprawie. Z tego, co wiem to pieniądze te same zostaną w budżecie. Tylko chodzi o to, żeby tego nie rozkładać. To jest błąd, który popełniliśmy, moim zdaniem, przy sześciolatkach. Tak żeby tego nie rozkładać na lata, tylko żeby to dofinansowanie, czyli te kolejne godziny za złotówkę żeby one były od razu, od przyszłego roku. A nie żeby samorządy ustalały same część ceny za przedszkola.

AM: Ja nie rozumiem do końca tego, co Pani mówi. Bo też się tak w to nie wgryzłam. Natomiast pamiętam co było mówione. A teraz słyszę co jest mówione.
AP: Bo pomysł był taki, że w tym roku rząd przeznaczy czy jakby zobowiąże samorządy do tego, żeby pierwsza, druga godzina była za złotówkę, a ceny kolejnych godzin ustali samorząd. Odsunęliśmy rzeczywiście ten pomysł o rok, ale w przyszłym roku kolejne godziny też będą za złotówkę. To w budżecie będzie wyglądało tak samo.

AM: Ale dziś tak trochę oszukaliśmy samorządy i rodziców.
AP: Nie, ja nie mam takiego wrażenia. Raczej samorządy się trochę tego obawiały. Więc danie im trochę więcej czasu na te zmiany być może pomoże lepiej je przyjąć. Ale uważam, że dokonujemy tak naprawdę w polityce prorodzinnej rewolucji. Żadna inna partia nie zrobiła tyle w tej sprawie. Ustawa żłobkowa, dostęp do przedszkoli jest o 30% większy niż jeszcze 6 lat temu. Więc to się naprawdę zmienia i uważam, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, żeby być liderem w Europie, jeśli chodzi o pomoc rodzinom z dziećmi. Zwłaszcza z tą większą liczbą dzieci.

AM: Dziękuję bardzo.
AP: Dziękuję bardzo.

 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Blogi RG | Dziennikarze
Włodzimierz Machnikowski
Na fali.
Zapraszam na mojego bloga.
Włodzimierz Raszkiewicz
Wraszenia.
Zapraszam na mojego bloga.