Autopilot - sms dla kierowców 603 06 06 06 »
Widzisz wypadek, dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06. Uprzedź innych. »
Autopilot Radia Gdańsk, najlepszy nawigator. Podróż z nami to przyjemność. »
Kto słucha Radia Gdańsk, nie stoi w korkach. Dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06 »
603 06 06 06 Powiedz nam o korku, my przekażemy to innym kierowcom. »
Podróżuj bezpiecznie. Z Radiem Gdańsk nie ma problemów na drodze. »
Włącz Autopilota, daj się poprowadzić. Sms 603 06 06 06. »
603 06 06 06 - Autopilot Radia Gdańsk - Z nami zawsze dotrzesz do celu. »
Brak danych
                                                                       lista wydarzeń
Blue Services: nie wyłączyliśmy monitoringu
czwartek, 15 listopada 2012 16:00
pge_arena_nawigacjaFirma odpowiedzialna za monitring PGE Areny zaprzecza, że ma coś wspólnego z wyłączeniem kamer na stadionie podczas meczu Lechii z Lechem Poznań. W czasie, gdy monitoring nie działał, na stadionie odpalono race, co jest zakazane.


Nikt z naszych pracowników nie wyłączał kamer podczas meczu Lechii z Lechem Poznań, zapewnia Mateusz Rogaczewski z Blue Services, sopockiej firmy odpowiedzialnej za monitoring PGE Areny. Sopocka Blue Services stanowczo odcina sie od incydentu podczas meczu 30 września.

Uprawnienia do wyłączenia monitoringu miało łącznie 18 osób, w tym pracownicy operatora stadionu. Winowajcy szuka policja, wszystkie materiały przekazano już funkcjonariuszom.

Osobie odpowiedzialnej za wyłączenie monitoringu w trakcie meczowych incydentów grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.


***
Aktualizacja 14.11.2012

stachurskli_longNa czas odpalenia rac na meczu Lechia Gdańsk - Lech Poznań na stadionie w Gdańsku został wyłączony system monitoringu - ujawnił dziś w Radiu Gdańsk Ryszard Stachurski.

Wojewoda pomorski powiedział w Rozmowie Kontrolowanej, że wyszło to na jaw, gdy policja poprosiła o nagranie z meczu z 30 września, by ustalić którzy kibice złamali prawo.

Ktoś celowo wyłączył na stadionie monitoring.

Okazało się, że system monitoringu przestał działać, gdy w sektorze gości odpalone zostały race.

Policja stwierdziła, że monitoring został wyłączony na 2 minuty przed pokazem pirotechnicznym i włączony ponownie 5 minut po jego zakończeniu. Ustalono, że dostęp do systemu monitoringu w tym czasie miało 18 osób. Jednak zarząd klubu Lechia Gdańsk, który był organizatorem spotkania nie był wstanie stwierdzić, kto wyłączył system kamer.

Sprawę wyjaśnia policja. W jej konsekwencji wojewoda podjął decyzję o zamknięciu obu sektorów dla gości podczas piątkowego meczu Lechii z Widzewem Łódź w Gdańsku.

Lechia Gdańsk potwierdza

Zdaniem rzecznika klubu Michała Lewandowskiego ktoś bezprawnie wyłączył monitoring w trakcie meczu z Lechem Poznań, przez co nie zostały nagrane ekscesy kibiców. Winę za to zdaniem Lechii ponosi zewnętrzna firma, która była odpowiedzialna za rejestrację przebiegu spotkania na PGE Arenie.

Klub zapewnia, że nikt z jego pracowników w trakcie meczu nie ma dostępu do systemu monitoringu. Nie mógł więc chwilę przed odpaleniem rac wyłączyć go, a chwilę potem ponownie włączyć. Dostęp mają za to pracownicy zewnętrznej firmy Blue Services, odpowiedzialnej za monitoring.

Klub wraz z policją ustala teraz winowajcę oraz to, jaką rolę odegrał w całej sprawie operator PGE Areny. Lechia zamierza oddać sprawę do sądu.

Władze Lechii podejrzewają, że ktoś, kto miał wstęp na teren stadionu, mógł wnieść race długo przed meczem. Pseudokibice mogli je przejąć już w czasie spotkania. Tak wynika z informacji od firmy ochroniarskiej.

Zobacz fragmenty spotkania z Lechii z Lechem z 30 września 2012r.

Źródło:T-Mobile Ekstraklasa/x-news

 

DSC_4281Komentatorzy Radia Gdańsk oburzeni

Ich zdaniem przypadek z wyłączeniem monitoringu stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo na gdańskim stadionie.

 

Publicystka Katarzyna Żelazek, Dariusz Szreter z Polski Dziennika Bałtyckiego oraz Jacek Naliwajek z Radia Gdańsk uważają, że to niepokojący incydent.

 

(Radio Gdańsk)
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Blogi RG | Dziennikarze
Włodzimierz Machnikowski
Na fali.
Zapraszam na mojego bloga.
Włodzimierz Raszkiewicz
Wraszenia.
Zapraszam na mojego bloga.