Autopilot - sms dla kierowców 603 06 06 06 »
Widzisz wypadek, dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06. Uprzedź innych. »
Autopilot Radia Gdańsk, najlepszy nawigator. Podróż z nami to przyjemność. »
Kto słucha Radia Gdańsk, nie stoi w korkach. Dzwoń lub napisz sms 603 06 06 06 »
603 06 06 06 Powiedz nam o korku, my przekażemy to innym kierowcom. »
Podróżuj bezpiecznie. Z Radiem Gdańsk nie ma problemów na drodze. »
Włącz Autopilota, daj się poprowadzić. Sms 603 06 06 06. »
603 06 06 06 - Autopilot Radia Gdańsk - Z nami zawsze dotrzesz do celu. »
Brak danych
                                                                       lista wydarzeń
Cielętnik: Obóz koncentracyjny dla zwierząt. Prawie setka czeka na pomoc
poniedziałek, 22 kwietnia 2013 14:35
konikirajPonad czterdzieści zwierząt już zabranych, prawie setka czeka na pomoc. W tragicznej sytuacji znajduje się trzoda chlewna  w jednym z gospodarst w Cielętniku koło Braniewa.

Dwa tygodnie temu fundacje chroniące zwierzęta odebrały gospodarzowi ponad trzydzieści wychudzonych koni, kilka krów i psów.

Marta Krause z fundacji Raj dla Zwierząt warunki, w jakich znajdowały się zwierzęta określa jednoznacznie: obóz koncentracyjny.

Zwierzęta umierały z głodu, były chore, brudne, gospodarz w ogóle o nie nie dbał. Skumulowało się tam wszystko to, co najgorszego może spotkać zwierzęta

- przekonuje Krause.

Podczas interwencji jedną z krów trzeba było uśpić na miejscu, bo nie było szans na jej uratowanie. W gospodarstwie wciąż jednak pozostało blisko 100 sztuk trzody chlewnej.

28162_580018558682974_2069948883_n402597_580017198683110_1459693491_n 1719_580019115349585_1371268535_n







Krowy znajdowały się w fatalnym stanie, ale nie tak tragicznym, jak zwierzęta, które odebraliśmy. W ich przypadku nie mogliśmy czekać ani dnia dłużej. Cały czas jednak pilnujemy ich stan i jeśli się nie polepszy, natychmiast postaramy się odebrać te zwierzęta, zapowiada Krause.


To oszczerstwa i manipulacje

- gospodarz z Cielętnika odrzuca oskarżenia ekologów i sam ich atakuje. 

 

Pracownik gospodarstwa Janusz Staranowicz przekonuje, że zwierzęta były w dobrym stanie. Zdaniem rolnika, ekolodzy chcą wyleczyć zwierzęta i na nich zarobić.

Staranowicz przekonuje też, że ekolodzy po odebraniu zwierząt wygłodzili je, aby udowodnić, że w gospodarstwie źle się nimi opiekowano.

Rolnik odwołał się od decyzji o odebraniu zwierząt do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a SKO ją uchyliło. Urzędnicy z Braniewa podkreślają jednak, że SKO nie miało zastrzeżeń merytorycznych, a jedynie proceduralne. Chodziło między innymi o zbyt późne dostarczenie rolnikowi decyzji o konfiskacie zwierząt.


Postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzętami prowadzi braniewska policja. Sprawą zajęła się także prokuratura. Wszczęła dochodzenie w sprawie znęcania

się nad zwierzętami.




(rg,Sylwester Pięta)


 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Blogi RG | Dziennikarze
Włodzimierz Machnikowski
Na fali.
Zapraszam na mojego bloga.
Włodzimierz Raszkiewicz
Wraszenia.
Zapraszam na mojego bloga.